Dzień polarny się skrada i do okien zagląda

Postanowiłam odświeżyć trochę stronę, rozjaśnić tak, jak jasne jest Tromso już nie tylko za dnia, ale i w nocy. Już ciemność nie zapada za Kołem Polarnym. Jasno jest całą noc. Słońce co prawda jeszcze zachodzi, ale już za 2 tygodnie będzie na horyzoncie bez przerwy. Sprawia to na mnie niesamowite wrażenie. Nocy nie ma. Zmierzch nie zapada. Niebo niebieskie przez całą noc. Spać się nie chce, bo o północy czuję się jakby była 19. Kolacje jadamy o 23. Energia rozpiera. I dobrze, bo czas pisania esejów nastał. Za kilka dni muszę oddać wstępne szkice dwóch prac semestralnych.

Przez ostatnie tygodnie Tromso odwiedzili Gosia, Roy, Połańcowa i Paluch. Przywieźli ze sobą moc przyjaźni, dobrego humoru i wreszcie tęsknoty miejsce zajęła radość. Zjazdy z góry, wspólne gotowanie, biegówki z Szekspirem i mocne postanowienia, wizyta u Silvii, trampolina i malowanie, biegówki jeszcze raz i z nimi moje bliskie spotkanie, Tromso w przeddzień dnia pracy inne i niespokojne, czas pożegnań i obietnice ponownych spotkań lipcowych. Czyszczenie pokoi, leniwy 1 maja, biegówki wieczorową porą po lodzie na północny kraniec wyspy przypieczętowane tysiącami upadków i wspaniała wyprawa do Finlandii, która mi się marzyła jeszcze w Poznaniu (na zakupy, bo tam taniej) i która okazała się czymś znacznie więcej niż wycieczką na zakupy i o której niepowtarzalności niepowtarzalnie napisał Jacek na swoim blogu.

Powrót do niebieskiego wystroju strony adekwatny. Tak niebieski jest dziś fjord za moim oknem.

I trochę zdjęć z ostatnich dni na picasie.

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s